KKS 1925 Kalisz ujawnia drugą ligę. Ujawniamy zakulisowe sukcesy nowicjusza, który chce krok po kroku zbudować klub z ambicjami

Read Time:3 Minute, 6 Second

Szóste miejsce, 24 punkty w 16 meczach i realna szansa dla strefy play-off – to sytuacja drugiego mistrza KKS 1925 Kalisz na czele przed końcem rundy jesiennej. Mało kto spodziewał się takiej równowagi, nawet jeśli w samym klubie nie traktuje tego wyniku jako sukcesu.

Przed sezonem nie powiedziałem, że interesuje nas tylko walka o utrzymanie. Ale powiedziałem, że chcemy się zaprezentować na jak najlepszej stronie. Pomyśleliśmy już po cichu o szczycie tabeli i jest już bardzo blisko strefy play-off. Dzięki temu nie dusimy się, ale nie panikujemy, bo grozi nam awans. Jeśli będzie taka szansa na wiosnę, zrobimy wszystko, aby ją wykorzystać – tłumaczył Robert Trzęsała, wiceprezes klubu w Kaliszu.

Nie tylko słynny trener

Według niego za dobre wyniki stoi trener Ryszard Wieczorek, który znany jest z pracy w pierwszorzędnych klubach. – Każdy dąży do sukcesu, od właścicieli klubów, przez zawodników i trenerów po zarząd. Nie ma u nas ojca sukcesu, tak jak nie ma zespołu. Drużyna drugiego stopnia to perełka pokazowa, ale dużą wagę przywiązujemy też do funkcjonowania rezerw, drużyn młodzieżowych i całej akademii piłkarskiej – dodał Trzęsała.

W Polsce KKS uważany jest za klub związany ze słynnym agentem piłkarskim Jarosławem Kołakowskim. Niektórzy nawet twierdzą, że jest to rodzaj branży Arki Gdynia, która zajmuje wyższą pozycję i może potrzebować wzmocnień lub nowych miejsc pracy dla zawodników niespełniających wymagań I ligi. – Nie chcę wspominać o takich kwestiach, mogę tylko powiedzieć, że wkład pana Jarosława Kołakowskiego w przekazywanie zagadnień jest nieoceniony i wykorzystujemy go w sposób nieograniczony. A kto jest właścicielem klubu też nie jest tajemnicą, bo wszystko można sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym – zaznaczył Trzęsała, którego na początku października zastąpił Andrzej Machlański na stanowisku prezesa KKS-u.

Za słaby na lidera i za mocny na końcu ligowej tabeli?

Już pobieżna analiza wyników debiutanta z Kalisza w rundzie jesiennej pokazuje, że drużyna Ryszarda Wieczorka grała bezkompromisowo (8 zwycięstw i 8 porażek) i radziła sobie znacznie lepiej z drużynami pod nimi niż z liderami tabeli.

Z jednej strony to dowód na to, że niektóre kluby są ponad nami w sporcie, az drugiej na to, że możemy maksymalizować swój potencjał i głupio nie tracić punktów z drużynami z porównywalnymi lub nawet słabszymi zespołami. Nie zapowiadam, że zimą przeprowadzimy rewolucję personalną, ale na pewno będziemy się starali ją wzmocnić – przekonywał Trzęsała.

Jego zdaniem klub trzeba budować stopniowo iz wizją na kilka lat. – Dlatego dużą wagę przywiązujemy do pracy z młodymi ludźmi, postępów drugiej drużyny, która jest na wysokim piątym miejscu w IV lidze oraz tego, że do drużyny drugiego stopnia pukają najzdolniejsi zawodnicy. Nie chodzi o to, że polegamy tylko na transferach. Gracze tacy jak Mateusz Gawlik czy Robert Tunkiewicz pokazują, że solidną pracą i determinacją można przejść na kolejny poziom. Pierwszy z nich jest w klubie od 6 lat iw tym czasie przeszedł z IV do III ligi – podkreślił wiceprezes KKS.

Kibice nie tracą, a klub zyskuje

Jak twierdzi Trzęsła, największym problemem klubów sportowych jest dziś trudna sytuacja epidemiczna, a co za tym idzie brak kibiców na trybunach.

Nie chodzi tylko o pierwszą drużynę, ale także o pozostałe drużyny, bo na meczach rezerwy i orła było też 100 osób. Jasne, wszyscy musieli dostosować się do obowiązującego reżimu higienicznego, ale nie wyobrażam sobie, że kolejną rundę będziemy musieli rozegrać bez zachęty i wsparcia kibiców – przyznał Trzęsała.

Jesienią można było oglądać mecze KKS-u, a także większości drugorzędnych drużyn (z wyjątkiem Lecha II Poznań, GKS-u Katowice i Motor Lublin), za jeden reportaż płacąc 15 zł. – Nie zgodzilibyśmy się, gdyby nie to, że nasze spotkania były również pokazywane „na żywo” w telewizji kablowej w Kaliszu. Dzięki temu nie wystawialiśmy się fanom i sponsorom, a jednocześnie mieliśmy dodatkowe dochody z zakupu dostępu do raportów. W ten sposób wilk był pełny, a owca cała – żartował wiceprezes KKS.

About Post Author

2liga

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleppy
Sleppy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Leave a Reply